Feel the Blues with all that Jazz
English (United Kingdom)Polish (Poland)
Home Polish Music Happysad Happysad - Cialo Obce (2017)

Happysad - Cialo Obce (2017)

User Rating: / 0
PoorBest 

Happysad - Ciało Obce (2017)

Image could not be displayed. Check browser for compatibility.


01. -1
02. Dłoń
03. Nie umiem kłamać
04. Medellin
05. Czwarty dzień
06. Dług
07. XXM
08. Ciało Obce
09. Idę
10. Heroina
11. Nadzy na mróz 

Bass – Artur Telka
Drums – Jarek Dubiński
Guitar – Łukasz Cegliński
Keyboards, Vocals – Maciek Ramisz
Saxophone, Electronic Wind Instrument, Keyboards – Michał Bąk
Vocals, Guitar – Kuba Kawalec

 

Z wiekiem Sad w nazwie zespołu jest coraz wyraźniejsze.

„Ciało obce” to 6 już studyjny album grupy ale mimo ponad dekady w branży, happysad nadal potrafi zaskoczyć. Już na poprzedniej płycie „Jakby nie było jutra” zespół pokazał nam swoje nowe, mniej grzeczne i bardziej ponure oblicze. Ambitniejsze, dojrzalsze i mniej przebojowe. Inne ale przy tym mocno ryzykowne, w końcu ich fani przez te długie lata przywykli do czegoś zupełnie prostszego i łatwiejszego w odbiorze.

Ale happysad lubi się buntować i stwierdził że najwyższy czas dorosnąć. Nigdy nie celowali by ich utwory stawały się hitami w radiu i tv. Oni celują zupełnie w inne miejsca i chcąc być królami polskiego alternatywnego rocka, strzelają prosto w środek tarczy.

Ich nowa płyta zaczyna się od przewrotnego żartu, którym jest „-1″, wesoła i prosta piosenka, w duchu pierwszych płyt happysadu, nagrana przypadkiem na dyktafonie przy ognisku.

Potem następuje jednak ostra zmiana i dostajemy „Dłoń”, mocny utwór w którym szybkie gitary narzucają rytm a Kuba melorecytuje tekst w specyficznym, bardzo organkowym stylu.

Najlepsze na płycie są jednak dwa utwory końcowe, „Heroina” oraz „Nadzy na mróz”. Ten pierwszy, to prawie 7minutowa smutna ballada o nieszczęśliwej miłości i rozstaniu, w której Kuba Kawalec rozpaczliwie krzyczy raz po raz „Czy tego właśnie chciałaś?” a gdy pod koniec numeru dochodzi przejmujący dźwięk saksofonu -w tym momencie… ja dostałem ciary. A wy jako słychacze, dostajecie najlepszy i najbogatszy muzycznie utwór w całym dorobku happysadu.

Drugi natomiast kawałek, to spokojna i delikatna piosenka opowiadająca o strachu przed przyszłością i ryzyku otwierania się na innych. Kuba śpiewa łagodnie i subtelnie, wręcz kojąco. Dobre zakończenie bardzo dobrej płyty.

Nie jest to zapewne najlepszy album happysadu, te miejsce nadal niepodzielnie zajmuje Nieprzygoda ale jeśli chodzi o czysto techniczne aspekty, zespół cały czas prze do przodu. I może ryzykuje i idzie nagi na mróz ale z pewnością w swojej szczerości nadal nie umieją kłamać. I oby to się nigdy nie zmieniło. Bo w tym szczelnie zamkniętym świecie, gdzie emocje są uważane wyłącznie za wstydliwe słabości, ktoś taki jak nadwrażliwy Kuba Kawalec, jest jak rockowy skarb narodu. ---scarface.blog.pl

download (mp3 @320 kbs):

yandex mediafire uloz.to cloudmailru gett

 

 

back

 

Before downloading any file you are required to read and accept the
Terms and Conditions.

If you are an artist or agent, and would like your music removed from this site,
please e-mail us on
abuse@theblues-thatjazz.com
and we will remove them as soon as possible.


Polls
What music genre would you like to find here the most?
 
Now onsite:
  • 276 guests
Content View Hits : 72044065